Kocurek poz. 22/356/K

Opiekun Wirtualny: KINGA O. - ZADZIOREK to jeden z tych kotów, których sytuacja mocno leży nam na sercu... Kocurek trafił do nas w lipcu 2022 roku, jako młody, dziki kociak. Młode dzikuski nieznające człowieka w szczycie "sezonu" to nic wyjątkowego, takich dzieciaków trafia do schronisk wiele, jednak dzięki pracy, cierpliwości i socjalizacji, lwia część z nich otwiera się na człowieka i wkrótce znajduje dom :) Niektóre z nich mimo wycofania dostają też szansę od domów tymczasowych i ludzi, którzy są gotowi na oswajanie malucha w domu. Niestety, Zadziorek nie miał takiej szansy, a w warunkach schroniskowych natrafiliśmy na mur, który wokół siebie zbudował, chłopak zapierał się "rękami i nogami" przed budowaniem relacji z człowiekiem :( Kocurek dorósł w schronisku, jego domem stała się kociarnia, a on sam dorobił się statusu rezydenta. Przez lata trzymał się od nas z daleka, obserwując tylko, stworzył natomiast bardzo pozytywne relacje z innymi kotami :) Wydawało nam się, że tak już będzie, Zadziorek będzie sobie żył na kociarni już zawsze, stroniąc od naszego towarzystwa, ale w ostatnich miesiącach zachowanie chłopaka stopniowo zaczęło się zmieniać, a my nagle zobaczyliśmy światełko w tunelu :) Czy Zadziorek nagle postanowił nas pokochać i rzucił się nam w ramiona? No, tak dobrze to nie ma, ale są postępy - kocurek ma dopiero 3,5 roku i nadal interesuje go zabawa - często podchodzi do nas, kiedy dzierżymy wędkę lub inną zabawkę i potrafi się wyluzować w zabawie. A kiedy siadamy w kociarni ze smaczkami, to zaskakuje nas całkowicie - podbiega do nas jak do wieloletnich przyjaciół, ociera się o nas, zaczepia i z dużym entuzjazmem przyjmuje wszelkie pieszczoty :) Ba, mruczy przy tym jak szalony i zapominamy na chwilę, że to kot rezydent :D Zadziorek to cwaniaczek, który jest... rozczulająco interesowny :D Próba nawiązania relacji koleżeńskich bez czegoś smacznego jest jednak równie taktowna, jak pojawianie się na domówce z pustymi rękami, czyli wcale - nikt takich kumpli nie potrzebuje ;) Prawda jest taka, że nie zagwarantujemy, czy ten przystojniak otworzy nam się całkowicie, ale też nigdy nie miał widoków na dom, schronisko to jedyne, co zna. A jednak, pomimo tego, dzielnie robi postępy, a my coraz częściej zastanawiamy się, czy gdyby ktoś dał mu szansę, to mógłby zyskać wyjątkowego przyjaciela? Zadziorek nie jest agresywny, nie angażuje się w żadne konflikty kocio-kocie, do tego wydaje się mocno zainteresowany dziećmi, do nich właśnie najchętniej podchodzi przy okazji odwiedzin na kociarni (wprawdzie przez siatkę, ale widać, że nie stresuje się i jest pozytywne nastawiony ;)). Liczymy, że może gdzieś jest ktoś równie ciekawy tego, co jeszcze może pokazać nasz przystojniak - i da mu dom, choćby tymczasowy :) Opis: Marta Chyleńska UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji psa w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.





















































































































































































































































































